"Boi się jak diabeł święconej wody". Tusk porównał Ziobrę do Szmydta

Dodano:
Zbigniew Ziobro, Donald Tusk i Tomasz Szmydt Źródło: PAP
Azyl dla Zbigniewa Ziobry na Węgrzech niczym nie różni się od azylu jego protegowanego Tomasza Szmydta na Białorusi – stwierdził premier Donald Tusk. Dodał, że Ziobro "jak diabeł święconej wody boi się polskiego sądu".

– Decyzja pana Ziobry o ucieczce wraz z małżonką i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech jest – w sensie ludzkim, moralnym – przyznaniem się do winy. Pan minister Ziobro jak diabeł święconej wody boi się polskiego sądu – mówił Tusk na konferencji prasowej w czwartek (15 stycznia).

Jak tłumaczył, były minister sprawiedliwości "zdecydował się na azyl polityczny, mimo że zgodnie ze wszystkimi zasadami, w tym jednoznaczną opinią Unii Europejskiej w tej sprawie, Polska nie jest krajem, gdzie zagrożona jest praworządność".

– Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje UE jako tzw. kraj bezpieczny, a więc taki, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny. Jest tylko jeden kraj w UE, przeciwko któremu toczy się postępowania w sprawie łamania praworządności i to są Węgry – wskazał.

Tusk: Ziobro na Węgrzech jak Szmydt na Białorusi

– Z mojego punktu widzenia ucieczka pana Ziobry na Węgry i azyl polityczny to jest przyznanie się do winy, to jest ucieczka przed polskim sądem pod skrzydła rządu, który łamie zasady praworządności. Tak naprawdę azyl pana Ziobry niczym się nie różni od azylu politycznego jego protegowanego pana (Tomasza) Szmydta na Białorusi. To jest dokładnie ten sam mechanizm i de facto te same powody, a więc nadużywanie władzy i z definicji działanie przeciwko polskim interesom – ocenił premier.

Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, uciekł w 2024 r. na Białoruś i poprosił o azyl. Jest ścigany listem gończym. Ciąży na nim zarzut szpiegostwa, za co grozi nawet dożywocie.

Tomasz Szmydt, były sędzia, który uciekł na Białoruś

Premier o relacjach z Orbanem: Przyjaźniliśmy się długie lata

Tusk pytany, czy w sprawie azylu dla Ziobry rozmawiał z premierem Węgier Viktorem Orbanem odpowiedział, że nie. – Znamy się z Viktorem Orbanem 100 lat, przyjaźniliśmy się długie lata. To on wypowiedział te oczywiste ramy, zasady, istotę naszej przyjaźni, która miała charakter osobisty i polityczny – podkreślił.

Jednocześnie dodał, że pozostaje w stałym kontakcie z liderami węgierskiej opozycji. – Cieszę się, że potwierdzili to, co mówili już publicznie, że po wyborach, jeśli dojdzie do zmiany władzy, dojdzie także do zmiany statusu pana Ziobry na Węgrzech – oświadczył szef rządu.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...